🤍Biały Kamień – ukryty wspinaczkowy klejnot na Jurze Środkowej

Biały Kamień

Biały Kamień to spora, dwudziestometrowa skała w miejscowości Karlin, niedaleko Podzamcza. Zeszłego roku w listopadzie pojechałam tam właściwie w ciemno. Tego dnia mocno wiał wiatr z północy i północnego wschodu, a przewodnik wspinaczkowy obiecywał słoneczne ściany i las wokół skały. Wybór tej skały na ostatni jesienny wspin okazał się strzałem w dziesiątkę. Skała była całkowicie sucha, częściowo skąpana w słońcu i dobrze osłonięta od wiatru.

Wspinanie na Jurze Środkowej w Białym Kamieniu ma swój niepowtarzalny charakter. Skała jest jakby wkomponowana w zbocze wąwozu porośniętego lasem i leszczynowymi krzakami, co sprzyja osłonięciu przed wiatrem. Do tego nie jest to miejscówka zbytnio uczęszczana, więc nie ma ryzyka wielkich tłumów. Po udanej wizycie w zimny listopadowy dzień obiecałam sobie, że jeszcze tu wrócę. I oczywiście wróciłam – właśnie w sierpniu tego roku.

Jak dotrzeć do Białego Kamienia

Skałę łatwo znaleźć, bo jest dobrze oznaczona na mapce w przewodniku wspinaczkowym G. Rettingera „Jura Środkowa”. Auto można zostawić na zakręcie drogi na łące, która służy chyba miejscowym do zawracania. To dosyć wygodne i obszerne miejsce – pomieści na pewno kilka samochodów. Można też zostawić auto na poboczu szutrowej drogi prowadzącej pod skałkę, choć tam jest niewiele miejsca i można trafić na już zaparkowane samochody. Dojście do Białego Kamienia prowadzi wygodną szeroką drogą szutrową, która przechodzi w wąwóz i wiedzie pod słupami i kablami.

Charakterystyka dróg wspinaczkowych

Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona jakością i pięknem wszystkich dróg na tej skale. To było wspaniałe zakończenie poprzedniego sezonu wspinaczkowego i bardzo udane wspinanie na Jurze Środkowej w sierpniu tego roku. Biały Kamień dzielimy na dwa sektory: zachodni i południowo-wschodni.

Sektor południowo-wschodni

Sektor południowo-wschodni jest schowany w krzakach i nie widać go ze ścieżki podejściowej, ale za to jest dość dobrze osłonięty od wiatru. Słońce w sierpniu operuje tutaj do około trzynastej-czternastej. Część dróg jest w pełnym słońcu, część właściwie w cieniu. Wszystkie drogi w tym sektorze powstały w latach 2016-2017, więc są dosyć świeże jak na warunki jurajskie, a to oznacza brak śladów wyślizgu. Mamy tutaj 7 dróg z zakresu V-VI.3. Na niższej skałce mamy V i V+, które można potraktować jako dobre drogi rozgrzewkowe. Na głównej ścianie mamy natomiast trzy naprawdę wspaniałe i piękne drogi.

Najładniejsza z nich to bezapelacyjnie Wiosna, ach to ty VI+. To naprawdę jedna z ładniejszych szóstek plus, jakie kiedykolwiek robiłam w polskich skałach. Droga oferuje przepiękne wspinanie w płycie, dosyć ciągowe o fajnych doginających ruchach. Polecam każdemu, kto chce sobie jako cel wybrać jakąś ładną VI+. Trudniejsze drogi obok, Droga Ryby VI.1+ i Biały Niedźwiedź VI.2, to także bardzo ładne propozycje w tych wycenach. Są to drogi oferujące wspinanie w płycie, a na Drodze Ryby jest do zrobienia fragment wyjścia z okapiku.

Biały Kamień w słońcu

Droga Wiosna, ach to ty VI+ (fot. archiwum własne).

Sektor zachodni

Drugi sektor Białego Kamienia, zachodni, zaczyna się nasłoneczniać latem po godzinie piętnastej. W tym miejscu mamy kilka 20-metrowych dróg w wycenach zdecydowanie powyżej VI.3. Większość dróg ma komplet nowych ringów. Stare obicie jest jeszcze tylko na drodze Zwężony strumień świadomości. Większość dróg tutaj to dosyć stare propozycje, co oznacza, że wycena jest naprawdę solidna. Skała jest przewieszona w głównej części (czego nie widać na pierwszy rzut oka), co nie ułatwia wspinania.

Gdy trafiłam na tę skałę po raz pierwszy, moją uwagę przykuła niewyraźna rynna z zanikającą ryską, biegnąca środkiem skały. Prowadzi tędy Depresja maniakalna VI.3+. Po raz pierwszy wstawiłam się w tę drogę w tym roku i muszę przyznać, że naprawdę mnie zachwyciła. Oferuje kawał wspinania o charakterze dosyć ciągowym, choć nie brakuje na niej trudnych miejsc. To naprawdę przepiękna droga i aż dziw bierze, że nigdy o niej nie słyszałam. Pierwsze wstawki wykończyły mnie fizycznie, ale na pewno jeszcze na nią wrócę i to raczej w tym roku. Serdecznie ją polecam – warto przyjechać tutaj tylko po to, aby zrobić tę drogę.

Biały Kamień

Główna ściana z sektora zachodniego z widoczną drogą Depresja maniakalna (fot. archiwum własne).

Ograniczenia i wady Białego Kamienia

Niestety nikt nie jest bez wad i takie wady ma też Biały Kamień.

Ptaki

Jedną poważną wadą jest to, że na tej skale lubią gniazdować ptaki, ponieważ obfituje ona w wiele nyży i dużych dziur (zwłaszcza w jej górnej części). Z tego powodu raczej nie zalecam wspinania tutaj w okresie lęgowym, w okolicach kwietnia-lipca. Można po prostu trafić na ptasie gniazda, których pozostałości można spotkać jesienią i późnym latem.

Pszczoły

Drugi poważny problem ograniczający wspinanie na Jurze Środkowej w tym rejonie to gniazda pszczół. W tym roku dopatrzyłam się dwóch gniazd w sektorze zachodnim po prawej stronie. Pszczoły stają się bardziej aktywne latem, zwłaszcza gdy na skałę zaczyna świecić słońce. Założyły sobie gniazda na drodze Nieoczekiwane samozrozumienie i wygląda na to, że nie zamierzają odpuścić.

Biorąc pod uwagę możliwość występowania ptaków i pszczół zalecałabym wspinanie na Białym Kamieniu w okresie jesiennym lub wczesną wiosną (np. w marcu). Jeżeli chodzi o ptaki, trzeba po prostu obserwować skałę, bo wtedy łatwo można zobaczyć, czy jakieś ptaki wlatują w swoje gniazda zlokalizowane w dziurach. Z pszczołami niestety chyba nic się nie da zrobić. Na szczęście jesienią obumierają i wtedy nie stanowią już takiego problemu. Poza tym są obecne tylko w sektorze zachodnim, na południowo-wschodnim ich nie ma. Gdy wspinałam się po Depresji maniakalnej w sierpniu, pszczoły były mało aktywne do około piętnastej, bo skała była wtedy w mocnym cieniu. Gdy tylko pojawiło się na niej słońce, pszczoły od razu się uaktywniły i trzeba było się zwijać z drogi.

Swojskie jurajskie pola w drodze na parking (fot. archiwum własne).

Stare ringi

Innym, trzecim małym mankamentem na Białym Kamieniu są nieusunięte stare ringi. Nowe ringi są wbite w pobliżu i czasem ekspresy mogą się niekorzystnie ułożyć na skale i „zaczepiać się” o stare ringi. Mam nadzieję, że kiedyś się doczekamy ich usunięcia, aczkolwiek wiem, że nie będzie to łatwa robota (a raczej chyba w grę wchodzi tylko ich obcięcie).

Podsumowanie – czy warto odwiedzić Biały Kamień?

 

Zalety

Osłonięty przed wiatrem, mało uczęszczana miejscówka, piękne drogi, brak wyślizgu, wygodny parking, część dróg w cieniu i część w słońcu, są łatwe drogi na rozgrzewkę

Wady

Mało płaskiego terenu pod skałą, trochę kruszyzny na dole dróg w sektorze zachodnim, raczej to nie jest miejsce dla małych dzieci, w okresie wiosennym gniazdujące ptaki, gwiazda pszczół w sektorze zachodnim aktywne w lecie, stare niewycięte ringi.

Alternatywne miejsca wspinania w okolicy

W okolicy Białego Kamienia znajduje się wiele skał, więc w razie niesprzyjających warunków (np. gniazdujące ptaki, obecność pszczół) można łatwo się przenieść na inne miejscówki. Najbliżej znajduje się Góra Rzędowa, którą mijamy po drodze oraz w pobliskich lasach skałki takie jak Krzewiny czy Lemur. A jak nie lubisz tych miejscówek, można pojechać na Podzamcze – w tym legendarnym i gigantycznym rejonie każdy znajdzie coś dla siebie podczas wspinania na Jurze Środkowej.

Inne wpisy

Magda

Trafiłam na Strażnicę Przewodziszowicką przez przypadek. Był to zimny, deszczowy dzień majówki i szukałam miejsca na spokojny spacer po Jurze. Przewodnik obiecywał drogi w średnich i dużych trudnościach czyli idealne miejsce na zwiad projektowy. Skała zaskoczyła mnie pozytywnie. Dojazd i dostęp do Strażnicy Przewodziszowickiej Parking znajdziesz na dużym, gminnym placu we wsi Przewodziszowice (obecnie to część Żarek). Dalej czeka …

Magda

Kanion Bellus to jedna z najlepszych zagranicznych miejscówek wspinaczkowych, jaką miałam okazję odwiedzić. Moim zdaniem to jeden z topowych rejonów wspinaczkowych Costa Blanca. Ten piękny kanion leży w Dolinie Albaida w Hiszpanii. Można do niego dojechać autem z Gandii w ciągu ok. 40 min lub z Walencji w ciągu godziny. Tanie loty z Polski do Walencji i Alicante zdecydowanie zachęcają …

Udostępnij

4 komentarze do “🤍Biały Kamień – ukryty wspinaczkowy klejnot na Jurze Środkowej”

        1. Hmm… Ciężko stwierdzić, co autor miał na myśli. Weź pod uwagę, że to stara droga – z 1996 r. Być może coś się pourywało i jak się idzie centralnie klatą po ringach, to może jest teraz trudniej. A być może jest trudniej, bo w 1996 r. VI.3 było po prostu… trudne. Wiele dróg z tych czasów wydaje się być bardzo trudne w swojej wycenie – lub wręcz trudniejsze niż wskazuje wycena. W końcu wycena to subiektywna sprawa… No i jeżeli ktoś przechodzi drogę z użyciem chwytów, które są „z boku”, to zawsze powstaje pytanie „jak bardzo są one z boku i jak daleko od linii ringów i czy autor to dopuszczał?”. Myślę, że takie rozważania mógłby rozstrzygnąć tylko autor drogi: Grzegorz Zieliński.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *