🤔Projekt wspinaczkowy: Jak wybrać mądrze i zrobić życiówkę?

Wspinanie na projekcie wspinaczkowym w Hiszpanii

Kiedy pierwszy raz pomyślałam o „robieniu projektu” miałam przed oczami sceny z filmów o Adamie Ondrze: krzyki, dramatyczne loty i lata spędzone pod jedną skałą. Wydawało mi się, że to zabawa zarezerwowana dla elity, a ja powinnam się cieszyć, jeśli w ogóle uda mi się wpiąć linę do stanowiska bez bloku.

Nic bardziej mylnego. Praca nad trudniejszą drogą to nie kwestia cyfry, ale podejścia; i to właśnie ono najczęściej decyduje o tym, czy wracasz do domu ze zwycięstwem, czy z frustracją. Jeśli interesuje Cię wspinanie w skałach i jesteś osobą początkującą, musisz wiedzieć jedno: moment, w którym przestajesz tylko zaliczać drogi, a zaczynasz nad nimi pracować, to moment największego rozwoju wspinaczkowego.

Z panelu w skały – zmiana reguł gry

Zauważyłam, że wielu wspinaczy, którzy świetnie radzą sobie na ściance, w naturalnym terenie czuje się zagubionych. Na panelu chwyty są kolorowe, sekwencje oczywiste, a tarcie zawsze idealne. Wychodzisz w skały i nagle okazuje się, że ta łatwa szóstka wcale nie puszcza, stopnie są wyślizgane, a w kluczowym chwycie ktoś zostawił za dużo magnezji.

Jeżeli pierwsze wspinanie na ściance masz już za sobą i jeśli wspinasz się na panelu od kilku miesięcy i czujesz, że masz zapas siły, ale w skałach Twoje wyniki są znacznie niższe, to sygnał, by zmienić taktykę. Projekt wspinaczkowy to nic innego jak droga, której nie jesteś w stanie zrobić „od strzału” (OS), ale czujesz, że leży w zasięgu Twoich możliwości, jeśli poświęcisz jej trochę czasu i analizy.

Jako osoba, która musi na co dzień balansować między pracą, wychowaniem syna a treningiem, nauczyłam się jednego: nie stać mnie na marnowanie czasu na drogi, które mi nie pasują. Dlatego uważam, że wybór drogi wspinaczkowej do poprowadzenia jest często ważniejszy niż samo katowanie buły na chwytotablicy.

Krok 1: Wybór drogi wspinaczkowej, bo chemia musi się zgadzać

Nie wybieraj celu tylko dlatego, że ma „tę cyfrę”, o której marzysz, albo dlatego, że wszyscy znajomi już go zrobili. To najkrótsza droga do frustracji i zniechęcenia. Aby zrobić życiówkę, musisz zagrać swoimi mocnymi stronami, a nie walczyć z wiatrakami.

Spójrz na mnie: mam 157 cm wzrostu. Moje mocne strony to wysokie wstawianie nóg, haczenie pięty i zginanie na małych krawądkach (dzięki małym dłoniom). Zasięg ramion? Brak (a właściwie niezbyt wielki). Jeśli mój projekt wspinaczkowy będzie przewieszoną drogą po dużych, ale dalekich chwytach, gdzie trzeba robić „bańki”, to prawdopodobnie polegnę. Nawet jeśli cyfra w topo teoretycznie się zgadza. Jesteś niski/niska – poczytaj na co zwrócić uwagę w moim poradniku: 😅Poradnik niskiego wspinacza.

Jak więc podejść do tematu, by wspinanie w skałach dla początkujących nie zamieniło się w koszmar?

  • Analiza stylu: Jeśli jesteś niski/a, szukaj pionów, technicznych płyt, dróg, gdzie liczy się praca nóg, a nie zasięg ramion. Jeśli masz silny ścisk, szukaj filarów. Unikaj swoich anty-stylów na pierwszy projekt (ja np. omijam szerokim łukiem drogi z samymi oblakami).
  • Estetyka: Droga musi Ci się podobać. Będziesz na niej spędzać sporo czasu, wisieć w uprzęży i patrzeć na te same ruchy. Jeśli linia Cię nie inspiruje, łatwo odpuścisz, gdy pojawi się trudność.
  • Logistyka: Bądźmy realistami. Jeśli masz tylko jeden dzień w weekend na wyjazd, nie wybieraj projektu na drugim końcu Polski. Wybierz rejon, do którego dojedziesz szybko i gdzie warunki są przewidywalne np. Jurę, na którą będzie Ci łatwo dojechać. Jak chcesz podpowiedzi, to polecam mój wpis: 🏕️Ciekawe drogi na Jurze dla początkujących

Pro-Tip: nie potrafisz na pierwszy rzut oka sprawdzić czy droga Ci siądzie lub będzie się podobać? Sprawdź ją w całości na wędkę. Zobacz czy ma fragmenty, które są trudne, ale nie za trudne dla Ciebie. Możesz także zdać się na rekomendacje dróg wspinaczkowych zrobionych przez znajomych lub poszperać w internecie. Pamiętaj, że zwykle drogi, które powstały w latach 90 XX wieku lub wcześniej są najczęściej dosyć trudne – bez względu na swoją wycenę (rok powstania drogi zwykle można sprawdzić w przewodniku wspinaczkowym).

Kobieta wspinająca się na projekcie wspinaczkowym
Wspinanie na projekcie wspinaczkowym na Jurze

Krok 2: Patentowanie czyli układanie puzzli

Tu wchodzimy na poziom wyżej. Początkujący często próbują drogę „od dołu do upadłego”, licząc, że za którymś razem się uda. To błąd. Dobrze poprowadzony projekt wspinaczkowy wymaga procesu analitycznego, a nie tylko siłowego.

Kiedy wstawiam się w trudną drogę, moim celem w pierwszej próbie nie jest zrobienie jej w ciągu. Moim celem jest znalezienie najłatwiejszego sposobu na pokonanie każdego metra skały.

  • Wiszenie w uprzęży to nie wstyd. Podjedź do trudnego miejsca. Zawiśnij w bloku. Dotknij chwytów. Sprawdź, gdzie jest najlepszy stopień.
  • Szukaj rozwiązań pod siebie. To, że Twój wyższy kolega robi ruch dynamicznie, nie znaczy, że Ty musisz. Może jest tam mała dziurka, która pozwoli Ci dostawić nogę wyżej?
  • Zaznacz sobie w głowie miejsca, gdzie możesz zrzucić napięcie z przedramion. Wspinanie to zarządzanie energią.

Pamiętaj o szczegółach. Czasem kluczem do sukcesu nie jest więcej siły, ale wyczyszczenie chwytu szczoteczką, żeby zwiększyć tarcie. Tarcie to fizyka, a nie magia – zadbaj o nie!

Krok 3: Taktyka prowadzenia i głowa

Masz już patenty. Wiesz, jak zrobić każdy ruch z osobna. Teraz trzeba to połączyć. I tutaj zazwyczaj wchodzi psychika. Strach przed lotem albo presja, że „muszę to zrobić dzisiaj”, potrafią spiąć mięśnie bardziej niż najtrudniejszy crux.

Dla osób, które dopiero poznają wspinanie w skałach, a więc dla początkujących, to często najtrudniejszy moment. Tutaj sprawdza się moje podejście introwertyczki i analityka: chłodna kalkulacja zamiast emocji. Podziel drogę na sekcje. Nie myśl o łańcuchu zjazdowym, kiedy wiążesz ósemkę na dole. Skup się tylko na pierwszej sekwencji. Kiedy ją zrobisz, skup się na dojściu do restu lub zaplanuj kolejną sekwencję. Małymi kroczkami do celu. Znajdujesz bardzo trudne miejsce na drodze i na razie nie możesz go pokonać? Spróbuj dalszej części drogi na razie z pominięciem tego miejsca (zwłaszcza, jeżeli patentujesz na wędkę).

Złota zasada prób na projekcie: Nie katuj drogi w nieskończoność jednego dnia. Jakość spada z każdą wstawką. Zazwyczaj druga lub trzecia próba dnia jest najlepsza. Potem, zamiast trenować sekwencję, utrwalasz błędy wynikające ze zmęczenia i frustracji. Lepiej odpuścić, wrócić do domu, zregenerować się i przyjechać za 2 dni ze świeżą głową.

Podsumowanie: Twój własny sukces

Zrobienie życiówki w skałach rzadko jest dziełem przypadku. To wynik systemu: mądry wybór drogi wspinaczkowej, trening pod konkretne ruchy i odpowiednia taktyka. Nie bój się porażek, bo one są wpisane w ten proces. Czasem muszę odpuścić, bo syn ząbkuje i nie przespałam nocy, albo po prostu warun nie siadł. I to jest OK, bo przecież skała na Ciebie poczeka.

Pamiętaj, że satysfakcja ze zrobienia drogi, nad którą pracowałeś kilka dni, smakuje zupełnie inaczej niż szybki sukces. To dowód na to, że rozwinąłeś się nie tylko fizycznie, ale i mentalnie.

A Ty? Masz już na oku jakąś linię, która śni Ci się po nocach? Daj znać w komentarzu, jaki rejon planujesz odwiedzić w ten weekend!

Inne wpisy

Magda

Każdy z nas ma swoje wspinaczkowe cele. Jednym z celów wspinaczkowych może być droga o określonej trudności, swoisty projekt, który stanowi duże wyzwanie. I z tego projektu pomimo wielu udanych i mniej udanych prób często spadasz. I zadajesz sobie pytanie: dlaczego spadasz? Czy może zbyt mocno pompują przedramiona nie-fajne chwyty? Boisz się wyjść nad wpinkę? A może …

Magda

Ostrzeżenie: niniejszy poradnik skierowany jest do niskich osób. Jest to subiektywne zestawienie przemyśleń obdarzone dużą ilością sarkazmu i ironii. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób i zdarzeń nie jest zamierzone, ale możliwe. Jako dosyć niska kobitka (157 cm wzrostu) od kilku lat jestem poważnie obrażona na całe to wspinanie. Ciągle to samo: chwyt jest za daleko, nie sięgam, muszę stawać …

Znajdź kurs dla siebie

Udostępnij

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *